Helenko, ponad tydzień temu skończyłaś 8 miesięcy.
Od niedawna jesteś ochrzczona i masz swoje pierwsze 2 zęby.
Codziennie bladym świtem budzisz nas uśmiechem od ucha do ucha i przemawiasz w swoim języku.
A potem zabierasz się do ciężkiej pracy, bo przecież tyle jest do obejrzenia, nauczenia, dotknięcia! Nie ma czasu na nudę. Gniazdka, laptop i kapcie mamy to owoce zakazane, a te, jak wiadomo, najbardziej kuszą. Więc kombinujesz przez dzień cały, jak tu przechytrzyć rodzicielkę i się do nich dostać.
Jesz i pijesz prawie całkiem sama -nic to, że połowa obiadku ląduje na podłodze, a butla z mlekiem jest większa od Twojej główki i ledwie ją utrzymujesz w rączkach- nie dajesz się! Wyrywasz mamie łyżeczkę z ręki, bo chcesz jeść sama - oczywiście rączką. Czasem trzymając jedzenie w łapkach nabierasz ochoty na klaskanie, przez co obiad ląduje dosłownie wszędzie. No tak, charakterku to Ci nie brak. Wszystko musi być po Twojemu. Siedzenie w krzesełku? Ok.... dasz się przekonać kawałkiem chleba albo marchewki, ale po 3 minutach jest już tak nudno! No co matka, kawy nie zdążysz przez te 3 minuty wypić??
Pełzanie i siadanie jest już nudne, chcesz widzieć świat z innej perspektywy, więc ostatnio spędzasz czas na stojąco. Stanąć jest łatwo, ale co zrobić potem? Tego jeszcze nie wiesz, ale nie przejmujesz się tym wcale. Upadki i guzy znosisz dzielnie. Jesteś prawdziwą twardzielką.
Na widok kota lub psa aż kwiczysz z radości. Uśmiechasz się do obcych ludzi i nie boisz się, gdy biorą Cię na ręce.
W końcu oni uśmiechają się do Ciebie i prawią komplementy, więc wypada zrobić im tę przyjemność ;)
Masz swój ulubiony szary kocyk, który dostałaś od dziadka. Uwielbiasz go miziać w łapkach przed zaśnięciem. A gdy rodzice próbują Ci czytać bajki, zamiast zasypiać, śmiejesz się w głos.
Nie lubisz robić "papa" na zawołanie. Kiedy Ci śpiewamy, Ty śpiewasz z nami, po swojemu.
Od kiedy umiesz siedzieć, polubiłaś kąpiel, obowiązkowo w towarzystwie swoich gumowych kaczuszek. Lubisz też swój nowy wózek, w końcu siedzisz przodem do świata i podziwiasz widoki! (No ile można oglądać twarz mamy!!!)
Dzięki Tobie patrzymy na świat inaczej. Robimy wszystko, aby Tobie było jak najlepiej.