Wózek jest wspólnym prezentem od Dziadków. Wybraliśmy używany na Allegro, decyzja zapadła dość szybko po moim wyjściu ze szpitala, bo szczerze mówiąc lekko spanikowaliśmy, że nie zdążymy :)
Ze względu na to, że niespodziewanie zostałam uziemiona w domu, nie mieliśmy okazji pooglądać zbyt wielu wózków na żywo i "poprzymierzać się" do nich. Opieraliśmy się więc głównie na opiniach przeczytanych w Internecie i padło na Jedo Fyn 4DS. Podoba mi się, że ma dobrą amortyzację, duże, solidne koła, które odczepia się jednym ruchem, sporą torbę na dole i duży zakres regulacji wysokości rączki (mój luby mierzy ponad 2 metry). Waga wózka akurat dla nas nie była bardzo istotna, bo mieszkamy w domku i wózek nie będzie wnoszony po schodach. Co do koloru, na początku wymarzyłam sobie szarość lub czerń, ale ten karmelowy odcień plus biało-czarny stelaż bardzo przypadły mi do gustu. Na pewno jak tylko wózek przejdzie pierwsze testy w terenie, zamieszczę recenzję.


