Większość dzieciowych zakupów jeszcze nadal przed nami. Do tej pory zgromadziłam już pokaźną ilość ciuszków, natomiast pozostałe rzeczy: kocyki, pościel, akcesoria do pielęgnacji, nie wspominając o łóżeczku i wózku- czekają na swoją kolej. Mam kilka fajnych rzeczy na oku:
Mam swój osobisty akumulatorek szczęścia. Ładowarkę pozytywnej energii. Mieszka w moim brzuchu i każdym ruchem powoduje uśmiech na mojej twarzy. I powiem Wam jedno- jeśli cuda istnieją, to nie wyobrażam sobie większego.